Więcej
-
Nowe stare wyzwania.
Wróciliśmy do rzeczywistości. Szczerze mówiąc czuję się tak, jakby tych wakacji nie było. Z jednej strony patrzę na piękne zdjęcia, które udało się zrobić, ale z drugiej mam poczucie, że nie wypoczęłam tak jak zwykle we wrześniu. Pomijam już fakt, że było dużo chłodniej niż zwykle. Pomijam, że ludzi było tyle, że zastanawiałam się, czy to wrzesień czy przypadkiem nie pełnia sezonu. Pomijam, że Chorwaci zwariowali na punkcie przygotowania do wejścia w strefę Euro i widać popandemiczne nakierowanie na zysk. Pomijam drobne sytuacje, w których ciśnienie mieliśmy wyższe nie dzięki kawie, ale dzięki innym ludziom. No, ale tego, że pojadę na wypoczynek ponad 1000km i tam ktoś nam sprzeda Covid…
-
Zapachy lata.
Cóż, nastał ten moment, w którym znów rano zrobiła się cisza. Gdyby nie budowa domu obok nas, słychać byłoby tylko brzęczące trzmiele i pszczoły, które nadal przeskakują z kwiatka na kwiatek kocimiętki obok której siedzę. Nie wiem jak wam, ale mnie bardzo szybko minęło to lato. O ile jeszcze lipiec biegł swoim tempem, tak sierpień przyspieszył niczym pociąg ekspresowy. I choć w ogródku jeszcze pełnia lata, szaleją róże, hortensje i inne typowo wakacyjne kwiaty, tak przebarwiające się wrzosy i dojrzewające winogrona przypominają brutalnie o nieuchronnym końcu mojej ulubionej pory roku. Na szczęście słonko nadal jeszcze jest gorące, zwłaszcza dziś, gdy nie ma wiatru. Staram się więc złapać go jak najwięcej,…
-
To i owo.
Obiecałam, że będę robić comiesięczne podsumowania i cóż, tyle z moich postanowień 😉 Zaraz luty a ja nawet porządnie nie opisałam zakończenia roku. Nie wiem jak wam, ale mnie bardzo szybko minął okres do Bożego Narodzenia. Tak jak nie raz wspominałam, zima jest dla mnie czasem uśpienia pewnych aktywności, ale w ich miejsce pojawiają się nowe. I tak właśnie próbujemy ogarnąć drobne naprawy i remonty, porządkowanie dokumentów, starych rzeczy, zabawek itd. Nie tyle na święta, co po prostu gdy przyjdzie wiosna, lato, to w domu rzadko chce nam się siedzieć. Przejrzeliśmy więc klamoty w pokoju dziewczyn przy okazji odnajdując zapomniane zabawki, mąż uporządkował garaż, którego części od jakiegoś czasu nie…
-
Życzenia
Kochani! Dla niektórych z was będą to pierwsze od dawna szczęśliwe Święta. Ale też wiem, że nie dla każdego. Dlatego życzę wam, byście na te kilka dni potrafili zatrzymać się i odłożyć na bok wszystkie trudności i kłopoty. Życzę wam ciepłej, pełnej miłości relacji z drugim człowiekiem, by w całej tej bieganinie nie zapomnieć o tym, że nie liczą się czyste okna i duża ilość przygotowanych potraw. WSPANIAŁYCH ŚWIĄT!.
-
Migawki z października
Nawet nie wiem kiedy minął nam ten październik. Pogodowo naprawdę nas rozpieścił – po szkole dziewczynki mogły spędzić jeszcze trochę czasu w ogródku, pojeździć na rowerze, iść na spacer. My pomalutku kończymy roboty ziemne, reszta będzie musiała poczekać do wiosny. Na zimę jesteśmy więc prawie gotowi. Trawnik otrzymał jesienną wertykulację i nawóz, kwiaty pomału przechodzą w stan spoczynku ale jesienne barwy nadal cieszą. Powiewające na wietrze trawy ozdobne i zimozielone krzewy wraz z ozdobnymi kolorowymi kuleczkami należą do moich ulubionych z tego okresu. To tyle z ogródka. A co tam u nas. W szkole panuje jakaś paskudna bakteria, dzieciaki padają jak muchy z biegunką i wymiotami na czele. U nas…