• Adopcja,  Więcej

    Rok bez mamy i taty – podsumowanie.

    Na chwilkę odbiegnę od tematyki wakacyjnej, ze względu na ważny dzień zbliżający się w życiu naszej starszej córki. W przyszłym tygodniu czekają ją pierwsze zajęcia adaptacyjne w przedszkolu 🙂  Dziś chciałabym się pokusić o podsumowanie ostatniego roku, roku w którym po raz pierwszy dzieciaki zostały pod opieką inną niż dziadkowie, czy mama i tata. Kiedy na świat przyszła E., plan był taki, by w miarę możliwości przez 2 lata maluszek był pod naszą opieką (rok z mężem i ze mną a drugi rok już tylko ze mną). Wraz z pojawieniem się na świecie J., wiedziałam, że zostanę sama z dwójką dzieci. Jak wiecie tamten rok był dla nas wszystkich ciężki,…

  • Więcej

    Maluchy pod namiotem

     Nasi znajomi przecierali oczy ze zdumienia, kiedy dowiedzieli się, że zabieramy nasze maluchy w tak długą podróż i to jeszcze nie do hotelu. No bo cóż może być przyjemnego w kilkunastogodzinnej podróży samochodem, spaniu prawie pod chmurką przy niemożliwej do przewidzenia pogodzie? Jak się okazuje, taki wyjazd może przynieść wiele korzyści, zarówno nam jak i naszym dzieciom.  Uchodźcy Jak wiecie nie była to nasza pierwsza wyprawa, ale wyjazd pod namiot samemu to pikuś w porównaniu z wyprawą z dziećmi. Już na samym początku okazało się, że maluchy pod namiotem to oprócz wielu innych aspektów, przede wszystkim sprawa organizacji tego co mamy ze sobą zabrać. Gdy zobaczyłam ilość rzeczy jaka miała…

  • Adopcja,  Więcej

    Słowa jak bumerang, czyli o tym, że w życiu przecież tak bywa…

    Właśnie weszliśmy w nowy etap w życiu naszego starszego dziecka. Słowo „czemu” i „dlaczego” pojawia się codziennie tysiące razy. Cierpliwie więc wytężam swoją wydawałoby się dość bogatą wyobraźnię, ale jak się okazuje, jest ona niczym wobec oczekiwań dziecka.  Przeczytałam kiedyś, że jeśli chcesz wiedzieć dlaczego Twoje dziecko zachowuje się tak a nie inaczej, spójrz w lustro. I coś w tym jest. Jesteśmy przecież pierwszymi nauczycielami naszych pociech. Umieją to, co podpatrzą u nas. I na nic się zda mówienie, że brokuły są zdrowie, skoro my sami ich nie jemy. Dzieci nie będą bawić się na dworze, jeśli my okupujemy ulubiony kącik na kanapie. To samo jest ze słowami. Codziennie przekonuję…

  • Adopcja,  Dziecko,  Więcej

    Całusy? Tak, ale nie dla wszystkich!

    Jako, że wczoraj, 6 lipca, przypadał Światowy Dzień Pocałunku, chciałam podzielić się z Wami taką myślą na temat całowania. Ogólnie nigdy nie należałam do osób, które obnoszą się swoim przywiązaniem i miłością do płci przeciwnej obściskując się w miejscu publicznym. Już nawet jako nastolatka wstydziłam się choćby trzymania za rękę, o pocałunku to nawet nie wspomnę! Z dziećmi jest trochę inaczej, ich ciałko czy to małe czy już większe, jest po prostu stworzone do całowania i przytulania!  1) Całusek dla niemowlaczka. Buźka, rączki, nóżki, jakie to cudowne jak mamusia, czy tatuś mnie tak „miziają” A co tam, uśmiechnę się do nich, niech się cieszą 😉 2) Porządne „brzuszkowanie”  To całowanie…

  • Więcej

    Mission Impossible

    Próbowaliście kiedyś wsadzić choć jednego kwiatka przy dzieciach? No cóż, mnie się to udało, ale zajęło mi to kilka godzin i skończyło się bólem nóg – chyba z ilości przebytych kilometrów. „Mamusia, będę ci pomagać”, oznajmiła E., gdy tylko zobaczyła mnie niosącą doniczki i targającą ziemię. Młodsza oczywiście też przybiegła i zdecydowanie pokazała na siebie, kilka razy wymawiając swoje imię, by dać mi do zrozumienia, że ona też będzie pomagać. Mycie donic bardzo im się podobało, rozpryskująca woda przy wysokiej temperaturze powietrza, sprawiła im ogromną frajdę. Donice czyste, można wsadzać pierwszą roślinkę. „Mamusia, siusiu!”, no cóż, podnoszę się z krzesła, ściągamy buty i biegniemy z powrotem do domu. Młodsza oczywiście…