-
Recepta na zdrowe dziecko.
Któregoś dnia zapytała mnie dyrektorka przedszkola, co robię, że moje dzieci wcale nie chorują. Zanim zdążyłam odpowiedzieć, że w zasadzie to nic, kontynuowała dociekliwie, czy może mam specjalną dietę dla nich, suplementy, czy inne magiczne mikstury. Oprócz naszych majowych wakacji, kiedy to dziewczynki opuściły 14 dni w przedszkolu i żłobku, chore były tylko raz: Misia cztery dni a Elsa dwa. Od czego zależy odporność dziecka? Nie mam na to recepty, ponieważ jeśli chodzi o zdrowie, mamy tylko jedną zasadę: nie przegrzewamy dziecka i staramy się, by nie zmarzło. Zdjęcie:Pixaby Obcowanie z bakteriami Nigdy nie przywiązywaliśmy przesadnej wagi do idealnie czystego otoczenia. Pilnowałam jedynie, by goście myli ręce zanim dotknęli dziecka, nie…
-
Pożegnanie z przedszkolem, czyli różowa wróżka w akcji ;)
No i stało się. Kolejny rok edukacji, tym razem przedszkolnej już za nami. Nie mogę uwierzyć w to, że czas leci tak szybko. Dziś małe podsumowanie roku, no i oczywiście relacja z mojego występu na Broadway’u 😉 No to uwaga, uwaga. Buduję napięcie 😀 zdjęcie:Pixaby Czwartkowy wieczór. Ostatnia próba przed piątkowym występem. Gorąco niemiłosiernie, temperatury sięgają 40 stopni w słońcu. Biorę pod pachę butelkę Żywca (wody, żeby nie było, że alkoholu dla odwagi 😉 ) i ruszam tym razem prosto do przedszkolnego ogrodu. Tam bowiem ma odbyć się próba generalna, z nagłośnieniem, częścią dekoracji. Po chwili jednak nadciągają ciężkie chmury i zastanawiamy się, czy uda nam się to co zaplanowaliśmy.…
-
Gotowe dzieci, czyli adopcja zamiast ciąży.
Ostatnimi czasy dość często bywam na przedszkolnym i żłobkowym placu zabaw. Jako, że pogoda jest wyśmienita, dzieciaki nie chcą mi odpuścić codziennej dawki bujania, kręcenia się na karuzeli, czy zjeżdżania. Swoją drogą jestem pełna podziwu dla nich. Pomijam już temperaturę, bo mnie w 40 stopniach nie chciałoby się biegać, no ale wiadomo, ja dzieciństwo mam już za sobą 😉 Mam na myśli karuzelę. Boże co te dzieci moje tam wyrabiają! Odpychają się jedną nogą jak na hulajnodze i jak rozbujają karuzelę do granic możliwości, to podnoszą tę nogę i wskakują na kręcące się kółko. Jak to możliwe, że nie zrobi im się niedobrze!!? No, ale w sumie nie o tym…
-
O kurze Sajkobajce, Śpiącej Królewnie i mamie, która tańczyć nie chciała.
Znacie kurę Sajkobajkę? Nie? Na pewno znacie, jeśli kojarzycie Akademię Pana Kleksa 😉 Elsa w zasadzie nie przekręca słów, ale w tym przypadku nie daje się przekonać. Jak nic w jednej z piosenek jest owo stworzonko. Staram się więc dojść do tego kim jest tajemnicza Sajkobajka. Jako nauczycielka angielskiego muszę wam przyznać, że jedyne co przychodzi mi do głowy to słowo „psycho” wymawiane właśnie podobnie. I taka właśnie sajkobajka, z tym, że nie kura, ale prawdziwa „psycho-bajka” odbędzie się u nas w przedszkolu… Wyobraźcie sobie, że dostałam rolę w przedstawieniu na koniec roku i mam być… wróżką z bajki o Śpiącej Królewnie. Litości! Powiedziałam wychowawczyni, że to chyba zemsta za…
-
Laurka dla mamy, której nie ma.
Wczoraj w przedszkolu zorganizowany został dzień mamy i taty. Dla nas bardzo wzruszający, ponieważ kolejny raz mogliśmy zobaczyć naszego maluszka na scenie. Elsa była ubrana w białą bluzeczkę, kolorową spódniczkę, a na głowie miała wianek z kwiatów. Śpiewała, mówiła sama wierszyk, tańczyła. Potem był poczęstunek dla rodziców,wręczanie laurek, zdjęcia i zabawy w ogrodzie. Wszystko to było piękne, ale … No właśnie. W tym wyjątkowym dniu, Dniu Matki, myślę o wszystkich tych, którzy nie mogli dziś się cieszyć. Myślę o mojej koleżance Magdzie, która od 10 lat stara się o dziecko, o koleżance Marcie, która mimo, że ma już córkę, to niedawno straciła drugą ciążę i o Gosi, która może jedynie…